Szukaj Pokaż menu

Niecodzienna sesja zdjęciowa pary młodej

161 506  
539   12  
Jeśli mieszkacie blisko morza, to plener na plaży jest obowiązkowym punktem zdjęć weselnych. Zwykle tym najbardziej sztampowym, chyba że pan młody ma przygotowaną jakąś niespodziankę dla swojej nowej żony...

1

Arcydzieła sztuki kulinarnej

78 620  
590   17  
Jeanne Zubova to prawdziwa kulinarna artystka, która swoją sławę zawdzięcza nietypowym tortom, które do złudzenia przypominają prawdziwe przedmioty. Oto prawdziwe perełki z jej bogatego portfolio:

1

Akcja w autobusie

100 881  
1567   34  
"O mój Boże! Właśnie byłem świadkiem jednej z najwspanialszych chwil w historii ludzkości..."

Kliknij i zobacz więcej!
W autobusie, którym wracałem do domu z miasta, przywitał mnie niesamowicie sympatyczny, rosyjsko brzmiący kierowca z szerokim uśmiechem na twarzy. Cztery przystanki później do tegoż autobusu wsiada...
Kliknij i zobacz więcej!
 
...jakiś dresiarz i lalunia, jego dziewczyna (tak zakładam). (Mogła być też jego siostrą. Albo to i to.) Oczywiście, nie ma pieniędzy na bilet, za co dresiarz (od tej pory określany jako Tępo-Czachy) wini naturalnie kierowcę autobusu. Używając różnego rodzaju rasistowskich wyzwisk, głośnych obelg, generalnie obraźliwych pierdół, Tępo-Czachy kontynuuje bycie dupkiem, powodując, że cały autobus niespokojnie wierci się na swoich siedzeniach.

Oprócz jednego faceta.

Ach, ten facet. Chciałbym NIM być. Przeciętnie wyglądający bohater wystąpił, by bronić biednego kierowcy.

"Słuchaj, koleś, on tylko wykonuje swoją pracę. Co powiesz na to, żeby się uspokoić i zostawić tego kierowcę w spokoju? To nie jego wina, że nie masz czym zapłacić". Logika tej sytuacji wywołała gwizd, przemykając przez głowę Tępo-Czachego. Praktycznie widzieliśmy jak małe trybiki obracają się w jego niedorozwiniętej czaszce. Uspokoić... się? To musi być wyzwanie!
"Zaczynasz do mnie, ch*ju? Chcesz ty mnie, pie*rzony ch*ju? Chcesz, ku*wa, mnie?" Ach, słowa prawdziwego poety. Ale nawet sam Oskar Wilde nie przewidziałby reakcji naszego Batmana:
"Tak, dokładnie. Dawaj. Idziemy na zewnątrz."

Słychać było metaliczny brzęk upadającego grosika w 256 MB mózgu Tępo-Czachego. W końcu wyczekujące oczy pasażerów sprzęgły się z piskliwym, bluźniącym głosem jego siostry-córki, która poradziła mu "bierz go" oraz (cytat dosłowny) "nie bierz żadnego takiego gówna, kotku", co przekonało oboje, żeby wysiąść z autobusu i przygotować się do bijatyki.

Spokojniejszy niż mnich po morfinie, nasz bohater odwraca się do kierowcy i stwierdza z obojętnością: "Zamknij drzwi, przyjacielu", po czym wraca na swoje miejsce. Kierowca zamknął drzwi, odjechał, a cały autobus eksplodował. Wszyscy cieszyliśmy się i klaskaliśmy głośno. Pokazałem jeszcze Tępo-Czachemu środkowy palec, niektórzy ludzie zaczęli się ściskać.

Dziękuję Ci, Nieznajomy, za to, że przywróciłeś mi wiarę w ludzi.
 
1567
Udostępnij na Facebooku
Następny
Przejdź do artykułu Arcydzieła sztuki kulinarnej
Podobne artykuły
Przejdź do artykułu Martin A. Couney uratował tysiące dzieci, bo nie wiedział, że to niemożliwe
Przejdź do artykułu Poranek kobiety i mężczyzny
Przejdź do artykułu Idioci są wśród nas VIII - edycja facebookowa
Przejdź do artykułu Jak pobyt w więzieniu może zmienić człowieka?
Przejdź do artykułu Polska to nie kraj, to stan umysłu – Kazik Staszewski pokazał mamę
Przejdź do artykułu Dziewczyny, które zrzuciły parę kilo
Przejdź do artykułu Oczekiwania kontra rzeczywistość VIII - największa profanacja pizzy
Przejdź do artykułu Jak doprowadzić do szału feministki podczas imprezy z okazji Dnia Kobiet
Przejdź do artykułu Klasyka głupich pytań

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą